9 maj 2011

Wokół parkietów - Wood, Williams

1) Brandon Wood choć zgłosił się wstępnie do Draftu od początku planował wrócić na kolejny sezon do NCAA. Przesądzony było również, że jeśli powróci to na pewnie nie do składu Valparaiso. Wood po trzech latach ukończył swój kierunek studiów i skorzystał z możliwości przeniesienia się na ostatni rok gry w inne miejsce bez potrzeby pauzowania. W przyszłym roku reprezentować, więc będzie zespół Michigan State, który po stracie Kalina Lucasa i Korie'a Luciousa miał wyraźne braki na obwodzie. Wood w poprzednim sezonie zdobywał średnio 16.7pkt, 4.3zb, 3.1as i 1.7prz.

2) Poszukiwania następcy Gary'ego Williamsa w Maryland trwają. Najpoważniejszy kandydat Sean Miller przedłużył swoją umowę z uczelnią Arizona, a niedawno otrzymaną propozycję odrzucił Mike Brey z Notre Dame. Wcześniej z możliwości objęcia stanowiska trenera Terrapins zrezygnowali Jamie Dixon z Pittsburgh i Jay Wright z Villanova. Jak widać władze uczelni mierzą bardzo wysoko.

3) Pozostając w temacie w najbliższych kilku miesiącach parkiet na hali Maryland powinien otrzymać imię Gary'ego Williamsa. W NCAA jest to często stosowana praktyka, a wyróżnieni w taki sposób zostają zasłużeni dla uczelnie trenerzy. 

4) Przy okazji pojawiła się też dyskusją, czy Jim Larranaga zasługuję na podobne wyróżnienie na uczelni George Mason. Odpowiedź na to pytanie poznacie na nowo powstałym blogu Halcyon Hoops. Gorąco polecam.

Sportowe Życie

Jakiś czasu dokończyłem czytanie książki Billa Brysona - "Zapiski z Wielkiego Kraju". Ciekawa pozycja dla wszystkich zainteresowanych kulturą amerykańską i choć niektóre rzeczy są już nieaktualne (zbiór felietonów z lat 1996-98), to i tak polecam ją przeczytać. Przechodząc jednak do rzeczy w rozdziale o tytule "Sportowe Życie", ku mojemu zaskoczenie znalazłem także co nieco o NCAA. Żeby jednak nie pisać całego rozdziału poniżej tylko najważniejsza jego część, w której Bryson bardzo fajnie opisał coroczny Senior Day. 


 "(...) Nie piszę tego, by udowodnić, że komercyjne podejście i stępienie sportowego ducha zabrały w tym kraju radość sportu, choć jest to prawda, ale by wytłumaczyć, dlaczego tak uwielbiam mecze koszykówki w Dartmouth College.
 Dartmouth to nasz lokalny uniwersytet, który należy do Ivy League, związku ośmiu szanowanych i zasłużonych instytucji. Wchodzą weń: Harvard, Yale, Princeton Brown, Columbia, Penn, Cornell i nasz Dartmouth.
Dzieciaki idą na uczelnie należące do Ivy League po to, by być kiedyś profesorami i wybitnymi naukowcami a nie dlatego, żeby zarabiać po 12 milionów dolców rocznie, zawodowo grając w kosza. Oni grają z czystej miłości do gry, dla radości brania w niej udziału — czyli z przyczyn, o jakich w tym kraju najwyraźniej zapomniano.
Po raz pierwszy poszedłem na ich mecz trzy lata temu, kiedy w mieście zobaczyłem wywieszony w witrynie sklepu plan rozgrywek i zauważyłem, że sezon rozpoczyna na się właśnie tego dnia. Nie byłem na meczu koszykówki od dwudziestu lat.
Słuchajcie, Dartmouth dzisiaj gra — oznajmiłem podniecony po powrocie do domu. — Kto idzie?
Pięć twarzy spojrzało na mnie z wyrazem, którego nie widziałem od czasu, gdy zaproponowałem, żebyśmy nu wakacje pojechali pod namiot do Słowenii.
Nie ma sprawy, sam pójdę — rzuciłem urażony ale w końcu moja najmłodsza córka, która miała wtedy jedenaście lat, zlitowała się nade mną i poszła dla towarzystwa.
No i bawiliśmy się cudownie. Drużyna Dartmouth wygrała o włos, a my z córeczką wróciliśmy do domu radośni i rozgadani. Kilka dni później Dartmouth znów wygrało o cal w ostatniej chwili przed końcem meczu, a my znów wróciliśmy do domu, gadając o tym jak najęci.
Teraz już wszyscy chcieli iść. Ale nic z tego. Nie pozwoliliśmy im. To była nasza sprawa.
Od tamtej pory, przez trzy sezony, chodzenie na mecze Dartmouth stało się rytuałem moim i mojej córki. I wszystko w nim jest fantastyczne. Sala, gdzie odbywają się mecze, jest niedaleko naszego domu — akurat na miły spacer. Bilety są tanie, a kibiców niewielu, są przyjaźni i wierni. Urocza kapela jajogłowych przygrywa przed meczem staroświeckie kawałki, by wprawić wszystkich w dobry nastrój. Po meczach wychodzimy w zimową noc i gawędząc, wracamy spacerkiem do domu. Dzięki tym spacerom poznałem personalia poszczególnych Spice Girls, dowiedziałem się, że Krzyk 2 to był naprawdę odlotowy film i że Matthew Perry jest taki słodki, że niemal nieprawdziwy. A kiedy nie ma najmniejszej szansy, że ktokolwiek żywy może nas zobaczyć, córka bierze mnie za rękę. Jest idealnie.
Ale w sercu tego jest gra. Przez dwie godziny wrzeszczymy i skaczemy, i rwiemy sobie włosy z głów, i jesteśmy całkowicie pochłonięci jedynie tym, czy nasi chłopcy wrzucą piłkę do kosza kilka razy więcej niż ci drudzy chłopcy. Kiedy Dartmouth wygrywa, nie posiadamy się z radości. Kiedy przegrywa, to nie ma znaczenia. Przecież to tylko gra. Taki właśnie powinien być sport.
W zeszłym roku jednym z zawodników Dartmouth był mierzący jakieś 7 stóp wielkolud o imieniu Chris. Miał wszelkie atrybuty wspaniałego zawodnika — poza, niestety, talentem do gry w koszykówkę. W rezultacie niemal całe mecze spędzał na końcu ławki rezerwowych. Ale czasami wchodził do gry na ostatnie 15 czy 20 sekund. I zawsze ktoś mu podawał piłkę, a ktoś mniejszy z przeciwnej drużyny podbiegał i mu ją zabierał. Wtedy Chris z żalem potrząsał głową i jak żyrafa galopował na drugą stronę boiska. Był naszym ulubionym zawodnikiem.
Tradycyjnie na ostatni mecz sezonu zaprasza się rodziców, a oni przylatują z całego kraju, by popatrzeć, jak ich synowie grają. Tradycją jest również, że tego wieczoru najpierw na boisko wychodzą ci wszyscy, którzy w danym roku kończą studia.
Ten mecz nie miał akurat żadnego znaczenia dla statusu drużyny, ale to jakoś nie dotarło do naszego bohatera Wszedł na boisko totalnie zdesperowany. To była jego pierwsza i ostatnia szansa, by zabłysnąć, i nie miał zamiaru jej stracić.
Sędzia zagwizdał i mecz się rozpoczął. Nasz Chris przebiegł kilka razy po boisku i nagle, ku naszemu zaskoczeniu, został zdjęty i posadzony na ławce. Nie grał więcej niż minutę. Nie zrobił nic złego — nie miał szansy niczego popsuć. Zajął swoje zwykłe miejsce, rzucił rodzicom przepraszające spojrzenie i przesiedział do końca meczu z oczyma pełnymi łez. Ktoś zapomniał powiedzieć trenerowi, że zwycięstwo to nie wszystko.
W tym tygodniu Dartmouth znów gra swój ostatni mecz w sezonie. I jak mi się zdaje, w tym roku jest dwóch zawodników, którym pozwolą pobiegać po boisku może przez minutkę czy dwie, po czym zastąpią ich lepszymi.
Postanowiliśmy z córką, że darujemy sobie ten mecz. W czasach, kiedy tak trudno znaleźć ideał, boli, gdy ktoś nam go psuje.

 15 lutego 1998"

W oczekiwaniu na oficjalną listę

Czyli kolejny update zawodników, którzy przedwcześnie zgłosili się do Draftu i na 100% do niego przystąpią. Termin na wycofanie się z Draftu minął o północy czasu amerykańskiego, więc teraz wystarczy poczekać na oficjalną listę, która powinna pojawić się za kilka dni. Tymczasem oto lista jaką udało mi się zebrać dzięki niezawodnemu Twitterowi.

Jak poprzednio w zestawieniu poniżej brakuję Seniorów, a pod uwagę oczywiście brani byli tylko gracze z NCAA.

Alec Burks Colorado 6-6 Sophomore
DeAngelo Casto Washington State 6-8 Junior
Troy Gillenwater New Mexico State 6-8 Junior
Jeremy Green Stanford 6-4 Junior
Jordan Hamilton Texas 6-7 Sophomore
Tobias Harris Tennessee 6-8 Freshman
Tyler Honeycutt UCLA 6-8 Sophomore
Scotty Hopson Tennessee 6-7 Junior
Kyrie Irving Duke 6-2 Freshman
Reggie Jackson Boston College 6-3 Junior
Terrence Jennings Louisville 6-9 Junior
Cory Joseph Texas 6-3 Freshman
Enes Kanter Kentucky 6-10 Freshman
Brandon Knight Kentucky 6-3 Freshman
Malcolm Lee UCLA 6-5 Junior
Kawhi Leonard San Diego State 6-7 Sophomore
Travis Leslie Georgia 6-4 Junior
DeAndre Liggins Kentucky 6-6 Junior
Shelvin Mack Butler 6-3 Junior
Darius Morris Michigan 6-4 Sophomore
Marcus Morris Kansas 6-9 Junior
Markieff Morris Kansas 6-10 Junior
Willie Reed St. Louis 6-9 Sophomore
Jereme Richmond Illinois 6-7 Freshman
Carleton Scott Notre Dame 6-8 Junior
Josh Selby Kansas 6-3 Freshman
Iman Shumpert Georgia Tech 6-5 Junior
Chris Singleton Florida State 6-9 Junior
Greg Smith Fresno State 6-10 Sophomore
Isaiah Thomas Washington 5-8 Junior
Trey Thompkins Georgia 6-10 Junior
Klay Thompson Washington State 6-6 Junior
Tristan Thompson Texas 6-8 Freshman
Nikola Vucevic Southern California 6-10 Junior
Kemba Walker Connecticut 6-1 Junior
Derrick Williams Arizona 6-8 Sophomore
Jordan Williams Maryland 6-10 Sophomore

Zawodnicy zgłoszeni do Draftu, ale ostatecznie wracający na uczelnie:

Laurence Bowers Missouri 6-8 Junior
Kim English Missouri 6-6 Junior
Ashton Gibbs Pittsburgh 6-2 Junior
Tu Holloway Xavier 6-0 Junior
Reggie Johnson Miami 6-10 Sophomore
Orlando Johnson UC-Santa Barbara 6-5 Junior
Kevin Jones West Virginia 6-8 Junior
Terrence Jones Kentucky 6-8 Freshman
David Loubeau Texas A&M 6-8 Junior
Ralph Sampson III Minnesota 6-11 Junior  
John Shurna Northwestern 6-8 Junior
Hollis Thompson Georgetown 6-7 Sophomore

8 maj 2011

Calipari poprowadzi Dominikanę, a Rick Pitino nie

O rywalizacji Louisville z Kentucky przypominać nie trzeba, podobnie jak o potyczkach boiskowych i pozaboiskowych Johna Calipariego z Rickiem Pitino. Także i w te wakacje ma miejsce mała rywalizacja.

Wcześniej Rick Pitino przyjął propozycję poprowadzenia reprezentacji Puerto Rico w kwalifikacjach do Igrzysk Olimpijskich w 2012 roku. Ostatnio zaś potwierdziły się kolejne przypuszczenia i John Calipari zaakceptował stanowisko pierwszego trenera reprezentacji Dominikany. Coach Wildcats poprowadzi nowy zespół w kwalifikacjach do Olimpiady, a przygotowywać się będą w treningowej hali Kentucky Joe Craft Center i następnie wezmą udział w turnieju w Brazylii. Dzięki takiemu rozwiązaniu Calipari z  łatwością pogodzi prowadzenie obu swoich drużyn, a rozłąka z graczami Wildcats nastąpi jedynie w dniach 25 sierpnia  - 8 września. 

Wraz z reprezentacją Puerto Rico w tym samym turnieju udział miał wziąć trener Louisville jednak ostatecznie obie strony doszły do porozumienia i rozwiązały wcześniej podpisaną umowę. Trener NCAA może raz na 4 lata zabrać swoją drużynę na obóz treningowy poza granice USA i właśnie z takiej możliwości początkowo planował skorzystać Rick Pitino. Według przepisów ligi jednak Puerto Rico jest częścią Stanów i jego wyjazd z zawodnikami Cardinals okazał się niemożliwy. Tym samym coach Louisville nie będzie w stanie przygotować obu zespołów do zbliżających się rozgrywek, a priorytetem zawsze była uczelnia. 

Rywalizacja Calipari - Pitino nie przeniesie się więc tym razem poza granice USA.

Wokół parkietów - Hancock, Scott

1) Pisałem jakiś czas temu o zatrzymaniu Jamala Coombsa-McDaniela. Wtedy nie wiadomo było jakie konsekwencję go spotkają, teraz zaś wiemy, że poprosił o możliwość poszukania sobie nowej drużyny. Oczywiście uczelnie UConn problemów robić mu nie będzie i wkrótce powinniśmy ponownie o nim usłyszeć. W 17 minut gry zdobywał średnio 5.6pkt i 2.6zb.

2) Za nową drużyną rozgląda się także Luke Hancock, jednak w jego przypadku transfer nie jest jeszcze przesądzony. Zawodnik George Mason poprosił o taką możliwość po tym jak głównym trenerem drużyny ogłoszony został Paul Hewitt. Podstawowy rozgrywający Patriots uważa, że nie będzie pasował do taktyki nowego coacha i stąd taka decyzja. Na swoim drugim roku zdobywał średnio 10.9pkt, 4.3as i 4.2zb.

3) Mike Scott dzięki NCAA zyskał kolejny rok gry. Najlepszy punktujący Virginia jako Senior notował średnio 15.9pkt oraz 10.2zb, jednak z powodu kontuzji oraz kilku operacji lewej kostki w sezonie rozegrał tylko 10 spotkań. Według przepisów jeśli zawodnik wystąpi w mniej niż 30% spotkaniach swojej drużyny może skorzystać z tzw. "injury redshirt". W jego przypadku było to 32%, ale NCAA pozytywnie rozpatrzyło jego prośbę i dzięki temu w najbliższym sezonie ponownie zobaczymy go na parkiecie.

4) Komitet NCAA na najbliższym spotkaniu rozpatrzy możliwość wprowadzenia, a dokładniej namalowania pod koszami łuku, gdzie nie są przyznawane faule ofensywne. Podobny przepis istnieje już od dawna w NBA czy Eurolidze, a od dwóch sezonów również w NCAA. Do tej pory jednak sędziowie musieli sami zgadywać, czy zawodnik falujący stał w odpowiedniej odległości od kosz czy nie. Łuk namalowany będzie w odległości 3 stóp (91.4 cm) od środka obręczy. 

5) Jak wiadomo od przyszłego sezonu Pac-10 wzbogaci się o dwie nowe drużyny i przyjmie nazwę Pac-12. Jedną z nich będzie uczelnia Utah do tej pory należąca do konferencji Mountain West. Wygląda na to, że to właśnie oni najwięcej zyskają dzięki nowej umowie telewizyjnej. Wliczając okres przejściowy dzięki kontraktowi konferencji Pac-12 z ESPN i FOX w 2012 roku uczelnia otrzyma 2 mln $, w 2013 10,5 mln $, w 2014 15.75 mln $, a od 2015 co roku pełne 21 mln $. Pozostając w swojej obecnej konferencji otrzymywaliby co sezon tylko 1.2 mln $. Pod względem finansowym lepszego kroku zrobić nie mogli.

Kentucky Combine

Można mieć wiele zastrzeżeń, co do sposobu pracy Johna Calipari'ego. Można przyczepić się do wielu rzeczy i bardzo łatwo można znaleźć sporo powodów, by go krytykować. Jednak jeśli chodzi o przygotowanie swoich zawodników do Draftu, w NCAA prawdopodobnie nie ma lepszego. Już jego ogromne kontakty z ludźmi związanymi z NBA dają mu ogromną przewagę, ale ostatnio poszedł o kolejny krok na przód. 

Na kampusie uczelni zorganizował dwudniowy camp dla swoich graczy - Kentucky Combine (bo teraz różne "pre-draft campy" nazywane są NBA Combine). Udział w nim wzięło czterech graczy - Brandon Knight, Terrence Jones, DeAndre Liggins i Josh Harrellson, a z zaproszenia nie skorzystał jedynie Enes Kanter. 

Pomysł oczywiście został odebrany bardzo pozytywnie, jednak opinie po jego zakończeniu takie dobre już nie były. Jak napisał Jonathon Givony szef DraftExpress.com: "Kentucky Combine was supposedly a big disappointment for NBA people that attended. No competitive action. Just drills. Nothing much to learn". Z drugiej strony Mike DeCourcy ze Sporting News donosi, że dla przynajmniej jednego Scouta z NBA całe przedsięwzięcie okazało się godne uwagi. 

Prawda pewnie leży gdzieś po środku. Choć brakowało gierek 1 na 1, czy 2 na 2, a camp nie różnił się zbytnio od zwykłych treningów, to zebrani ludzie mogli bez przeszkód porozmawiać z poszczególnymi graczami i zebrać potrzebne im informację. John Calipari zaś robi wszystko, by jego gracze mieli wszystkie potrzebne informację i niezależnie od końcowej oceny po raz kolejny wyznacza nowe standardy wcześniej niespotykane w NCAA. 

7 maj 2011

Tuż przed ostatnim gwizdkiem

Na szybko lista najciekawszych zawodników, którzy na pewno przystąpią do Draftu (tym razem bez Seniorów):

Alec Burks Colorado 6-6 Sophomore
DeAngelo Casto Washington State 6-8 Junior
Jordan Hamilton Texas 6-7 Sophomore
Tobias Harris Tennessee 6-8 Freshman
Tyler Honeycutt UCLA 6-8 Sophomore
Scotty Hopson Tennessee 6-7 Junior
Kyrie Irving Duke 6-2 Freshman
Reggie Jackson Boston College 6-3 Junior
Terrence Jennings Louisville 6-9 Junior
Enes Kanter Kentucky 6-10 Freshman
Brandon Knight Kentucky 6-3 Freshman
Malcolm Lee UCLA 6-5 Junior
Kawhi Leonard San Diego State 6-7 Sophomore
Travis Leslie Georgia 6-4 Junior
Shelvin Mack Butler 6-3 Junior 
Darius Morris Michigan 6-4 Sophomore
Marcus Morris Kansas 6-9 Junior
Markieff Morris Kansas 6-10 Junior
Jereme Richmond Illinois 6-7 Freshman
Carleton Scott Notre Dame 6-8 Junior
Josh Selby Kansas 6-3 Freshman
Iman Shumpert Georgia Tech 6-5 Junior
Chris Singleton Florida State 6-9 Junior
Greg Smith Fresno State 6-10 Sophomore
Isaiah Thomas Washington 5-8 Junior
Trey Thompkins Georgia 6-10 Junior
Klay Thompson Washington State 6-6 Junior
Tristan Thompson Texas 6-8 Freshman
Nikola Vucevic Southern California 6-10 Junior
Kemba Walker Connecticut 6-1 Junior
Derrick Williams Arizona 6-8 Sophomore
Jordan Williams Maryland 6-10 Sophomore

Wyróżniający się gracze, którzy wracają na uczelnie:

Kim English Missouri 6-6 Junior
Ashton Gibbs Pittsburgh 6-2 Junior
Tu Holloway Xavier 6-0 Junior
Reggie Johnson Miami 6-10 Sophomore
Terrence Jones Kentucky 6-8 Freshman

Gary Williams przechodzi na emeryturę

Po 33 latach pracy na stanowisku głównego trenera, w tym 22 spędzonych w Maryland Gary Williams postanowił przejść na zasłużoną emeryturę. Choć jego wiek (66 lat) pozwoliłby mu jeszcze na pracę przez co najmniej kilka najbliższych lat, o czym zresztą sam wspomniał na konferencji prasowej, to jednocześnie dodał, że jest to najlepszy czas by zakończyć swoją bogatą karierę. 

Gary Williams prowadził w przeszłości drużyny American, Boston College, Ohio State oraz Maryland, z którymi w sumie wygrał 668 spotkań, przegrywając 380, co daję mu 63.7% zwycięstw. 17 razy poprowadził swój zespół do NCAA Tournament, z czego 14 razy z Maryland, w tym w latach 1994-2004 11 razy z rzędu. 9 razy był w Sweet 16, dwa razy w Elite Eight, 2 razy (z rzędu 2001 i 2002) w Final Four, a w 2002 roku poprowadził Terrapins do jedynego w historii uczelni mistrzostwa NCAA. 

Były już coach Maryland poza boiskiem nigdy się nie wyróżniał zawsze w pierwszej kolejności będąc trenerem. Nie sprowadzał do swojego zespołu największych talentów, a skupiał się bardziej na rozwijaniu obiecujących graczy. Wychował między innymi Steve'a Francisa, Chrisa Wilcoxa, Juana Dixona, Steve'a Blake'a, czy ostatnio Greivisa Vasqueza. Pod jego skrzydłami fachu uczyli się także Rick Barnes (obecnie główny trener Texas) oraz Fran Fraschilla (prowadził między innymi St. John's, a obecnie ekspert ESPN). 

Jego osiągnięcia można by tu wymieniać bardzo długo, bo nie wspomniałem jeszcze choćby o trzech mistrzostwach konferencji ACC, czy kilku wyróżnieniach dla najlepszego trenera. Istotny jest jednak fakt, że NCAA opuszcza kolejna ikona ligi, a wraz z odejściem przyszłego członka Hall of Fame, w Maryland szykują się na ogromną przebudowę. Aktualnie poszukiwany jest zastępca dla trenera Williamsa, a najpoważniejszym kandydatem jest obecny trener Arizona - Sean Miller. Wiadomo już także, że w przyszłym sezonie nie zobaczymy w zespole najlepszego gracza Jordana Williamsa, który weźmie udział w zbliżającym się Drafcie. Przed Terrapins szykuję się bardzo trudny okres. 

Garść informacji rekrutacyjnych

Dzieje się sporo i dlatego pora jakoś to zebrać i podsumować. Na początek swoje oficjalne i końcowe rankingi "Class of 2011" opublikowały dwa największe serwisy zajmujące się tą tematyką czyli Rivals.com i Scout.com. Analizować je chyba zbytnio nie potrzeba, ale warto w wolnej chwili przejrzeć.

Na wybór uczelni zdecydowało się kilku graczy:

  • Tomasz Gielo podpisał LOI z uczelnią Liberty i od najbliższego sezonu zobaczymy go w konferencji Big South. (Na jego temat więcej w późniejszym wpisie)
  • Bishop Daniels został pierwszym rekrutem, którego Jim Larranaga sprowadził do Miami (FL). W rankingach Top100 ciężko go szukać, ale warto o nim wspomnieć ze względu na nieprzeciętne zdolności atletyczne.
  • Sim Bhullar zdecydował się na grę w Xavier i choć obecnie nie należy do najbardziej utalentowanych graczy w swoim roczniku, to może pochwalić się wyjątkowymi warunkami fizycznymi. Jego 226 cm wzrostu przy 153 kg wagi już teraz daję mu ogromną przewagę i jeśli tylko trenerzy Musketeers będą potrafili to wykorzystać od sezonu 2012-13 może okazać się bardzo ważnym zawodnikiem konferencji A-10.
  • Nigeryjczyk o świetnym imieniu God Gift Achiuwa po dwóch latach spędzonych w Junior College postanowił dołączyć do drużyny St. John’s. I wymieniam go tutaj tylko dlatego, że stał się 9 graczem, który od nowego sezonu dołączy do ekipy Red Storm. Pozostali rekruci Steve'a Lavina to Jakarr Sampson, D’Angelo Harrison, Sir’Dominic Pointer, Maurice Harkless, Norvel Pelle, Amir Garrett, Phil Greene i Nurideen Lindsey (JuCo).
  • Z Junior College do NCAA przenosi się także Karol Gruszecki. Polak wybrał stypendium Texas Arlington, gdzie spędzi najbliższe dwa sezony. Więcej na ten temat napisał Rafał Juć.

Oczywiście nie obyło się też bez rezygnacji z wcześniejszych deklaracji.

Kevin Ware początkowo dołączyć miał do drużyny Tennessee, jednak po zwolnieniu trenera Bruce'a Pearla zmieni decyzję i ogłosił, że od przyszłego sezonu będzie występował w zespole Central Florida. Już zdążyłem nawet pochwalić trenera UCF za obecny sezon i kolejne wzmocnienia, ale wyszło na to, że po raz kolejny nieco się pospieszył.

Ware niedawno ponownie rozmyślił się ze swojej decyzji i obecnie poszukuję kolejnej uczelni. Przyczyną była wiadomość jaka wypłynęła na świat o jego kontaktach z jednym z agentów sportowych. Z wstępnych ustaleń wynika, że pieniądze żadnych nie otrzymywał, jednak dochodzenie w tej sprawie trwa. Podobnie ma się sprawa z Michaelem Chandlerem, który również miał kontaktować się z tym samym agentem, rzekomo odpowiedzialnym za sprowadzenie tej dwójki na uczelnie UCF.

Nie wiadomo jak cała sprawa się potoczy i czy zostaną wyciągnięte jakieś konsekwencję, ale biorąc pod uwagę fakt, że Kevin Ware zalicza się do grona 100 najlepszych graczy w swoim roczniku na brak zainteresowania z innych uczelnie narzekać nie powinien. 

Swoją rekrutację ponownie "otworzył" również Rodney Purvis, który początkowo dołączyć miał do Louisville. Tym razem przyczyna okazał się zupełnie inna. Asystent trenera Cardinals Tim Fuller, który w ogromnym stopniu odpowiedzialny był za sprowadzenie Purvisa do zespołu przyjął ofertę pracy w Missouri i wraz z jego odejściem zawodnik postanowił jeszcze raz przemyślał sprawę. Obecnie w gronie zainteresowań gracza numer #8 "Class of 2012" według Scout.com znajdują się uczelnie Louisville, Duke, Kentucky, Florida, N.C. State i oczywiście Missouri.

Ten przykład najlepiej pokazuję jak ważną rolę często pełnią asystenci trenerów i jednocześnie jak często są oni niedoceniani. Do tej pory takimi asystentami, którzy zmienili ostatnio pracę są Micah Shrewsberry z Butler, a obecnie Purdue oraz Andre LaFleur z Connecticut - obecnie Providence. Obaj trenerzy odpowiedzialni byli za sprowadzanie czołowych graczy do zespołów, a LaFleur do UConn ściągnął między innymi Hasheema Thabeeta czy Kemba Walkera. 

4 maj 2011

Wokół parkietów - Goodson, Harrow

No to bierzemy się za nadrabianie majówki.

1) NCAA opublikowało oficjalny raport dotyczący frekwencji na trybunach. Jak nie trudno się domyśleć średnio najwięcej fanów przychodziło na spotkania Kentucky (23603), na drugim miejscu znalazło się Syracuse (22312), a na trzecim uczelnia Louisville (21832), która od tego sezonu dysponuję zupełnie nowym obiektem. Pełny raport można znaleźć na stronie NCAA.org, a po zbiór najciekawszych liczb odsyłam na blog The Dagger.

2) Paul Hewitt został zatrudniony na stanowisko głównego trenera George Mason, gdzie do niedawna przebywał Jim Larranaga. Hewitt w Georgia Tech spędził ostatnie 11 sezonów i mimo obowiązującego jeszcze kontraktu uczelnia postanowił skorzystać z tzw. "buyoutu". W nowym sezonie oprócz swojej wypłaty w wysokości 1 miliona dolarów za sezon nowy coach Patriots będzie otrzymywał dodatkowe pieniądza z GA Tech.

3) Konferencja Pac-10 (od przyszłego sezonu Pac-12) podpisała nową 12-letnią umowę ze stacjami ESPN i FOX. Na mocy nowego kontraktu konferencja co roku otrzymywać ma 250 milionów dolarów, co w przeliczeniu na uczelnie daję 21 mln $ rocznie i jest to najwyższy taki kontrakt spośród wszystkich konferencji. Dodatkowo od 2012 roku ma powstać specjalny kanał Pac-12, jednak większość spotkań koszykarskich i footballowych pokazywanych ma być w EPSN i FOX.

4) Demetri Goodson postanowił nie tylko zmienić drużynę, ale także dyscyplinę i tak od przyszłego sezonu będzie grał w football albo w Texas A&M, albo w Texas State. Na swoim trzecim roku w Gonzaga zdobywał średnio 5.2pkt, 2.8zb i 2.4as na parkiecie przebywając niecałe 23 minuty. Co ciekawe w szkole średniej Goodson radził sobie na tyle dobrze, że otrzymał propozycję stypendium footballowego z Arizona State. Teraz będzie miał dwa lata by ponownie sprawdzić się w tej dyscyplinie.

5) Obiecujący Freshman Ryan Harrow postanowił zmienić uczelnie. Były już zawodnik North Carolina State w swoim pierwszym sezonie zdobywał średnio 9.3pkt oraz 3.3as w 23 minuty gry. Przyczyny decyzji oraz nazwy nowej drużyny jeszcze nie znamy. 

6) Darnell Dodson jako zawodnik Kentucky w sezonie 2009-2010 spisywał się przyzwoicie i zdobywał średnio 6pkt oraz 2.5zb w niecałe 15 minut gry. Jednak tuż przed rozpoczęciem kolejnych rozgrywek został wykluczony ze składu Wildcats, by ostatecznie wylądować w Southern Miss. Niedawno został jednak zatrzymany i postawiono mu zarzuty kilku kradzieży, co ostatecznie poskutkowało wyrzuceniem z kolejnej uczelni. Wygląda na to, że karierę ma już z głowy. 

7) Center Aaric Murray, który w poprzednich rozgrywkach w składzie La Salle notował średnio 15.2pkt, 7.7zb, 2.3bl, 1.3as i 1prz zdecydował się kontynuować grę w West Virginia. Do gry wróci od sezonu 2012-13.

8) Niedawno informowałem o nowej nagrodzie "The Eddie Sutton Tustenugee Award". Dziś znamy już zwycięzce i został nim Matt Howard z Butler. Co do słuszności wyboru żadnych wątpliwości chyba być nie powinno.

9) Iman Shumpert poinformował uczelnie o swoich planach zatrudnienia agenta, co oznacz, że w tym roku weźmie udział w Drafcie. Rozgrywający Georgia Tech zdobywał średnio 17.3pkt, 5.9zb, 3.5as oraz 2.7prz i był najlepszym graczem w swojej drużynie w tych kategoriach. Powinien załapać się na wybór w drugiej rundzie.

10) Na uczelnie nie wróci także Terrence Jennings, który w poprzednich rozgrywkach notował 9.6pkt, 5.2zb i 1.9bl. Choć według "mocków" jego notowania nie stoją najlepiej i chyba we wszystkich nie łapie się nawet do 60, sam zainteresowany tym faktem zbytnio się nie przejmuję, bo jak twierdzi od klubów otrzymuję same pozytywne informację. 

11) 11 listopada 2011 roku spotkanie North Carolina z Michigan State zostanie rozegrane na zadokowanym lotniskowcu. O takich planach już wspominałem, a od jakiegoś czasu jest to oficjalnie potwierdzone. W ostatnich dniach pojawiła się także informacja dotycząca biletów. Dostępnych będzie 7000 tysięcy miejsc, z czego 4000 otrzymają żołnierze, 1000 do dyspozycji będzie miała fundacja "The Morale Entertainment", po 750 trafią w ręce obu uczelni, a 400 będzie dostępnych dla trenerów uczestniczących w klinice. W skrócie jeśli ktoś planował wybrać się na ten mecz nie pozostanie mu nic innego jak obejrzeć to spotkanie w ESPN. Z powodu bezpieczeństwa nazwa lotniskowca nie została jeszcze podana, a każdy zanim wejdzie na statek będzie dokładnie sprawdzany. Na trybunach nie zabraknąć ma Michaela Jordana i Magica Johnsona.